medievil-1

Szafa TARDIS – Medievil

“Dawno temu, w królestwie Gallowmere, żył czarodziej imieniem Zarok. Ten arogancki, bezlitosny człowiek nienawidził swych współobywateli za ich proste i pokojowe nastawienie, więc powołał armię demonów, by ta przejęła te ziemie dla niego.”

W taki sposób rozpoczyna się przygodowa gra akcji z elementami hack’n slash, stworzona w 1998 roku przez SCE Cambridge Studio i wydana przez Sony Computer Entertainment. Która została przeze mnie odkopana w kazamatach cierpienia i rupieci (piwnicy). Z tego powodu postanowiłem napisać krótką recenzję po latach gry która zapadła mi w pamięć.

medievil-6W roku 1286 Czarnoksiężnik Zarok postanowił podbić królestwo Gallowmere za pomocą swojej armii nieumarłych. Król Peregrin nie mógł na to pozwolić, więc również posłał wojska, aby stanęły do walki. Armia była dowodzona przez Daniela Fortesque, który został przeszyty pierwszą wystrzeloną strzałą. Bitwa została wygrana, jednak król postanowił zataić fakt, iż jego czempion poległ jako pierwszy i ogłosił go bohaterem Gallowmere. Sto lat później czarnoksiężnik powrócił, rzucając zaklęcie powołujące umarłych do życia i wysysające dusze śmiertelników, jednak, przez pomyłkę, czar zadziałał także w grobowcu naszego protagonisty, budząc jego szkielet. Jako nieumarły, czempion postanawia nie zmarnować danej mu drugiej szansy i wreszcie udowodnić swoją wartość, aby mógł dostać się do hali bohaterów.

Sir Daniel Fortesque jest raczej tchórzliwym szkieletem, co jednak nie przeszkadza mu w podjęciu próby dowiedzenia swojej wartości. Pozbawiony dolnej szczęki, przemierza Gallowmere w poszukiwaniu Zaroka. Nowy świat, w którym przyszło mu przemierzać, nie jest ani trochę przyjazny, dlatego musi na każdym kroku walczyć o przetrwanie.

sirdanielfortesqueRozgrywka opiera się na pokonywaniu przeciwników oraz rozwiązywaniu postawionych przed nami zagadek. Do pomocy w anihilacji wrogich istot mamy całkiem spory arsenał, zaczynając od mieczy, przez noże do rzucania, na mocach samego Zeusa kończąc. Niektóre narzędzia zniszczenia, takie jak kusza, mogą zabijać rykoszetem, co wprowadzało do gry element taktyczny. Można  w ten sposób wyeliminować przeciwnika stojącego za rogiem, jednak skuteczne wykorzystywanie tej mechaniki nie należy do najłatwiejszych. Przeciwnicy to głównie żywe trupy, jednak czasem przyjdzie nam walczyć nawet ze strachami na wróble, lub z demonami. Niektóre istoty są jednak bardziej wymagającymi przeciwnikami, do których należy podejść sposobem, np. zepchnąć ich do wody. Z każdego zabitego przeciwnika ulatuje dusza, która pojawia się w naszym `kielichu, który po napełnieniu i “podniesieniu” w odpowiednim miejscu na mapie, pozwoli nam odwiedzić halę bohaterów, gdzie dostaniemy kolejną broń, lub inną nagrodę. Tym sposobem gra jak najbardziej zachęca nas do tego, abyśmy przechodzili ją na 100%.

songspotlight-hilltopmausoleumPochwalić muszę projektantów poziomów, którzy odwalili kawał dobrej roboty, tworząc niezwykle klimatyczne i ciekawe lokacje. Jedną z moich ulubionych jest poziom Hilltop Mausoleum, który uważam za najbardziej klimatyczny ze wszystkich. Wspaniałe wykonanie mrocznego mauzoleum mogło niegdyś przyprawić o ciarki na plecach. Poziomy w grze są różnorodne i nie powtarzają się, każda wygląda inaczej i ma swoje unikalne łamigłówki. Niektóre zagadki potrafią dać w kość, z najtrudniejszą spotkałem się w zaklętym lesie i trochę musiałem nad nią posiedzieć.

Ścieżka dźwiękowa napisana została przez trójkę kompozytorów Andrew Barnabasa, Paula Arnolda oraz Dicka De Benedictisa którzy stworzyli także soundtrack do gry Primal z 2003 r. Na platformę PS2. Jest ona, moim zdaniem, absolutnie bezbłędna. Muzyka jest klimatyczna, mroczna i wykonana z należytą starannością idealnie obrazuje to co dzieje się na ekranie. Do dziś uwielbiam słuchać soundtracku z tej gry. Idealny dobór instrumentów sprawia wielką przyjemność podczas rozgrywki. Same dźwięki pojawiające się w grze, m. in. pojękiwania zombie, są w stanie jeszcze bardziej wprowadzić nas w klimat produkcji.

W grze nie brakuje również poczucia humoru. Da się to odczuć szczególnie podczas odwiedzin w hali bohaterów, gdzie niektórzy czempioni podchodzą do protagonisty z pogardliwą ironią, dlatego też Sir Daniel Fortesque musi udowodnić swoją wartość na polu bitwy.

Gra, mimo że jest już leciwa, potrafi w dalszym ciągu sprawiać wiele przyjemności z jej przechodzenia. Te wszystkie lata, które minęły od jej powstania, nie wpłynęły moim zdaniem na jej grywalność szczególnie, że nie zauważyłem jeszcze żadnej podobnej gry która by dorównywała tej. Tym, którzy mają jeszcze stare Playstation, jak najbardziej polecam odkurzyć je i zagrać zarówno w pierwszą jak i drugą część serii. Osobom lubiącym rozwiązania mobilne, polecam wersję na PSP, pod tytułem Medievil: Ressurection

Dla ciekawskich załączam pełne intro poniżej:

Gdzie to zaklęcie!? – Menos

Źródła grafik:
http://fotografias.antena3.com/clipping/cmsimages01/2015/11/09/CE50523B-4504-482A-952D-9CB1738F1982/27.jpg
http://www.elpixelilustre.com/wp-content/uploads/2011/05/Medievil-6.jpg
http://axlethebeast.com/images/blog/2012/10/SongSpotlight-HilltopMausoleum.jpg
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/d7/94/03/d79403c3a064b2b25980826654149460.jpg

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *