overwatch-s-halloween-event-is-live-and-full-of-spooky-new-skins-events-and-more

Hall-OVER-ween – czyli zemsta doktora Złomensteina

Od 11 października, przez kolejne trzy tygodnie, możemy cieszyć się halloweenowym eventem w Overwatch. Twórcy przygotowali szereg niespodzianek, które na pewno znajdą grono zadowolonych odbiorców.

9w4lk0nsljmg1475704413700Po pierwsze to, co tygryski lubią najbardziej. Są to skórki, kilka dopracowanych skórek, które przyprawią waszych przeciwników o dreszcze, albo przynajmniej o szybsze bicie serca (np. z zazdrości 😛 ).

Poza tym, Blizzard uraczył nas kilkoma, przeznaczonymi specjalnie na tę okazję, animacjami najlepszych zagrań, tak zwanymi POTG (Play Of The Game).

Mało? Żaden problem, dodatkowo mamy także odpowiednio spreparowane zwycięskie pozy i grafitti.

Jeśli ktoś pragnie dostać jeszcze więcej, to wisienką na tym stracho-duchowym torcie z polewą zombie, jest zupełnie nowa rozróba. I to jest to, w czym zakochaliśmy się w redakcji. „Zemsta Doktora Złomensteina”. Złowieszczo przywitał nas tytuł – i już poczuliśmy ciarki (a w każdym razie ja). Ten tryb rozgrywki, znany jest już z innych produkcji, na przykład w Team Fortress 2, nazywa się  „Mann vs. Machine”. Gracz ma za zadanie przetrwać, odpierając nacierające fale, sterowanych przez sztuczną inteligencję, przeciwników i bronić pewnego celu. W tym wypadku są to wrota zamku, do którego tytułowy Złomenstein planuje wedrzeć się za wszelką cenę. Tak, tryb jest już znany, ale za to podany w jakże epickiej formie. Stajemy się częścią opowieści, jej uczestnikami. Nie tylko odgrywamy scenariusz, ale też go częściowo tworzymy. Narracja, jak i interakcje między bohaterami zmieniają się w zależności od sytuacji w grze. Oczywiście jest to tryb zamknięty, zatem możliwości roszad sytuacyjnych są ograniczone, niemniej było to dla nas, podczas ogrywania tego trybu, niemałe zaskoczenie. Narrator jest nagrany doskonale, opowiada z pasją i zaangażowaniem. Magicznie wciąga gracza w historię, którą ma do przedstawienia i podtrzymuje napięcie wtedy, kiedy trzeba. Niespotykane poza tym trybem linie dialogowe pomiędzy postaciami, nie raz i nie dwa wywoływały u nas na przemian podziw i salwy śmiechu. No bo jak tu się nie zaśmiać, gdy w momencie ciszy, kiedy na planszy nie ma żadnego przeciwnika, a gracze starają się w skupieniu wypatrzeć choćby najmniejszy ruch, w słuchawkach dźwięczy kwestia Rewolwerowca (McCree) „Te Łucznik, może puścisz w obieg tę flaszkę, to sobie wszyscy chlapniemy”.

2b88aple4xhl1475795576592

Skoro już przy postaciach jesteśmy. W trybie jest dostępnych czterech bohaterów. Żołnierz-76
jako żołnierz, McCree
jako wspomniany wcześniej Rewolwerowiec, Hanzo
jako Łucznik oraz Ana
jako Alchemiczka. Tryb przeznaczony jest dla czterech graczy i żadna
z postaci nie może się powtarzać. Jest to bardzo ważne, ponieważ na nich opiera się fabuła. W skrócie historia wygląda tak: Szalony Doktor Złomensstein (Złomiarz) był niegdyś naukowcem króla krainy, w której się znajdujemy. Został on jednak wyśmiany i zwolniony ze swej funkcji. Oczywiście postanowił się zemścić i w tym celu nawiązał współpracę z diaboliczną Wiedźmą z Lasu (Łaska), a także zbudował armię robotów bojowych (Złomników). Król jak to król, zabarykadował się w zamku i wezwał na pomoc naszą dzielną czwórkę herosów. Gracze na początku muszą zmierzyć się z kilkoma falami Złomników, nastepnie odeprzeć atak powołanego do życia przez wiedźmę Żniwiarza (w tej roli bez zaskoczenia – Żniwiarz), następnie czeka ich walka zarówno ze Złomnikami, jak i z „Dziełem” doktora, czyli Potworem Złomensteina (Wieprzu). Na domiar złego, będą musieli raz po raz odpierać Mord-Opony doktora, wypuszczane z różnych miejsc na mapie, niekiedy po dwie naraz. Ostatecznie wyczerpanym wojakom przyjdzie zmierzyć się z samym Doktorem. Pokonanie go nie kończy jednak zabawy, jak mogłoby się zdawać. Do walki włącza się największy sojusznik doktora, Wiedźma z Lasu, wskrzeszając całą pokonaną wcześniej trójkę przeciwników. Jak wspomniałem wcześniej, ogrywaliśmy dla was ten tryb przez pierwszy tydzień jego trwania.

166519-alfabetajuega-overwatch-mercy-halloween-151016Podsumowując, tryb halloweenowy jest, wbrew pozorom, trudny. Wymaga zgrania, szybkiego myślenia i opanowania postaci. Jako ciekawostkę można dodać, że ledwo pojawił się w grze, a skrzynkę Blizzarda zasypały setki tysięcy maili
z prośbami o pozostawienie go na stałe. Tryb, który po dwudziestym podejściu się jakimś cudem nie nudzi, mimo
że jedna gra trwa jakieś dziesięć minut, a satysfakcja
z odebrania, choćby raz POTG, McCree jest kosmiczna.
Do tego jak zawsze dużo zawartości kosmetycznej do zdobycia.

Over And Out
~Templar

 

Źródła obrazków:
https://images.nowloading.co/images/c_limit,h_1000,q_auto,w_710/ycbtrzq3vnhm952np2vu/overwatch-s-halloween-event-is-live-and-full-of-spooky-new-skins-events-and-more.jpg
https://bnetcmsus-a.akamaihd.net/cms/page_media/9w/9W4LK0NSLJMG1475704413700.gif
https://bnetcmsus-a.akamaihd.net/cms/page_media/2b/2B88APLE4XHL1475795576592.gif
http://www.alfabetajuega.com/multimedia/imagenes/201610/166519.alfabetajuega-overwatch-mercy-halloween-151016.jpg

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *