Tak jak wielu innych deweloperów Valve również postanowiło, jak co roku, uraczyć nas eventem z okazji Halloween.
Po wielu miesiącach wyczekiwań, na oficjalnej stronie gry wreszcie pojawiła się informacja o Scream Fortress VIII. Bez zwłoki postanowiłem sprawdzić, co w tym roku dostaniemy. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy dowiedziałem się, że otrzymaliśmy tylko pakiet przedmiotów kosmetycznych, nową drwinę i kilka stworzonych przez społeczność map.Nowe mapy niestety nie są niczym nadzwyczajnym w porównaniu z tymi, które zostały dodane do gry przy poprzednich odsłonach Scream Fortress.
Muszę powiedzieć, że poczułem się zawiedziony. To nie jest tak, że nie odczuwałem radości z gry, jest ona tak dobra, że zawsze można z niej czerpać przyjemność. Po prostu miałem nadzieję na to, że dostaniemy chociażby nowy komiks nawiązujący do uniwersum Team Fortress 2, lub nowy tryb, który będzie w stanie utrzymać zainteresowanie na dłuższy czas. Nie doczekałem się tego. Niemniej jednak postanowiłem zagrać ze znajomymi i tak trafiliśmy na poprzednie mapy halloweenowe, takie jak Mann Manor czy Helltower, gdzie po raz kolejny wysyłaliśmy zwaśnionych braci do piekła.
Przez pierwsze dni Meramisje niestety nie działały prawidłowo, co dodatkowo negatywnie wpłynęło na wrażenia z rozgrywki, jednak Valve postarało się jak najszybciej je naprawić, za co jestem ogromnie wdzięczny. Same misje nie są skomplikowane, wystarczy wykonywać bardzo proste zadania na określonych mapach, za co zostaniemy wynagrodzeni dodatkowym przedmiotem. Mi udało się zdobyć, między innymi tutu wielkiej księżnej, bo dlaczego by z Grubego nie zrobić bajecznej księżniczki :D.
Podczas trwania eventu można się przednio bawić, jednak bolał mnie brak konkretnej dodatkowej zawartości – nowego, hucznego trybu, jakimi byliśmy karmieni na poprzednich wydarzeniach. Stworzone przez społeczność nowe mapy nie porwały nas i szybko nam się znudziły. W czasach, gdy konkurencja rośnie w siłę, studio Valve powinno się odrobinkę bardziej postarać, aby gracze, którzy grają w tę grę od jej premiery w 2007 roku, dalej byli nią zainteresowani i mieli do czego wracać.
Event ma trwać do 16 listopada, więc w tym czasie całą redakcją życzymy wam udanego Scream Fortress.
Sandvich makes me stronger ~Menos
