image

Cziter, czyli jak zepsuć komuś humor

Prawie od zawsze w grach komputerowych pojawiały się sekretne kody, sztuczki czy triki, które ułatwiały rozgrywkę jednoosobową. Z czasem, który przyniósł nam gry wieloosobowe, część społeczności postanowiła uprzykrzyć życie innym nieuczciwymi zagrywkami. Niektóre osoby po prostu nie mogą pogodzić się z tym, że sztuką jest dojść gdzieś o własnych siłach, więc pojawił się doping i nie mówię tu o trzech puszkach RedBulla, czterech kawach oraz dwóch strzykawkach adrenaliny wstrzykiwanej tuż przed rozgrywką rankingową w Counter-Strike’u.

Odkąd pojawiły się gry multiplayer pojawiły się również cheaty, czyli programy tak manipulujące grą, że dają przewagę osobie używającej ich. Są to różnego rodzaju ułatwiacze takie jak WallHack (WH) pozwalający widzieć przeciwników przez ściany niczym super żołnierz przyszłości w okularach z rentgenem. AimBot zaś, jest oprogramowaniem, które jest najbardziej frustrujące dla innych graczy. Zamienia uczestnika rozgrywki w bezlitosnego elektronicznego mordulca, który, gdy tylko zobaczy przeciwnika, wymierza mu niczym Steven Seagal kulkę między oczy, zanim ofiara zdąży w jakikolwiek sposób zareagować. Do grona cheatów z pewnością można zaliczyć SpeedHack’a dzięki któremu dostanie się w pewne rejony mapy jest po prostu szybsze, prawie że natychmiastowe. ESP (Extra-Sensory-Perception) pozwala nam dojrzeć swoją ponadprzeciętną “percepcją” broń, jakiej używa przeciwnik czy jego położenie na mapie – bardzo często jest łączone z WH.image

Przyjrzyjmy się sylwetce cheatera. Kim on jest? W zdecydowanej większości jest to nowicjusz, który myśli, że jak odpali wspomagacze, to zwróci na siebie uwagę innych starszych graczy. Pokaże, że jest lepszy? Nic bardziej mylnego. Społeczność porządnych graczy po prostu gardzi takimi ludźmi. Kolejną osobą, która może okazać się oszustem, jest zwykły gracz, który postanowił po prostu uprzykrzyć życie innym, jednak nawet najstarsi górale nie są w stanie stwierdzić, czym taki paradoks genetyczny się kieruje. Typowy cheater to osoba chcąca za wszelką cenę podnieść swój poziom ego. Nie będąca w stanie poradzić sobie z poziomem trudności gry lub zbyt niecierpliwa by włożyć więcej pracy w osiągnięcie czegoś. Więc postanawia obejść system. Jest to zachowanie głupie, psujące przyjemność z gry, nie tylko im ale całej społeczności, podobne zachowania należy z całą surowością tępić.

Tyle lat, grając w gry online, nie mogę zrozumieć, co poza banem taki oszust może zyskać. Ciekawostką jest to, że gdy zostanie im zwrócona uwaga, to zaczynają się wypierać, nie warto wtedy wdawać się z nimi w polemikę, ponieważ wątpię, aby komukolwiek sprzed komputera chciało kłaść się na podłodze lub schodzić do piwnicy, aby zrównać się z poziomem takiego człowieka. Najlepiej zgłosić incydent i mieć nadzieję, że cheater zostanie zbanowany.

Spokojnie, oszuści nie pozostają bezkarni. Twórcy gier wysilają swoje programistyczne umysły, aby zapobiegać takim zachowaniom, tworząc różnorakie oprogramowanie chroniące ludzi przed krętaczami. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zabezpieczeń jest VAC (Valve Anti Cheat), które skanuje pliki gry podczas jej pracy i wyłapuje zmiany, które mogą być podejrzane. Więc jeżeli coś się nie zgadza, to możemy być narażeni na VACacje. Na szczęście firma Valve prowadzi politykę zero tolerancji i nie rozdaje banów czasowych. Jeżeli zostaniesz złapany przez VAC, to przykro mi, złociutki, dostajesz bana permamentnego bez jakiejkolwiek możliwości odwołania się od niego, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem z racji tego, że za darmo bana nie dostajemy. Jeżeli ktoś mówi Wam, że dostał bana za nic, to najlepiej wyśmiać, poklepać po pleckach i powiedzieć, że nie ma nic za darmo. W sieci pojawiają się posty typu “Dostałem bana za nic”, jednak należy to zignorować, ponieważ to rozpaczliwa próba ratowania swojej osoby. Warto również zauważyć pewien minus w działaniu w/w oprogramowania. Ban nie następuje od razu, tylko po pewnym czasie np. po tygodniu czy dwóch. Niestety w tym czasie taki mały wrzód, będzie działał na nerwy dużej liczbie osób. W końcu jednak przyjdzie czas, kiedy otrzyma wiadomość o treści “Your connection to this secure server has been rejected. Because of past cheating violations, you have been banned from playing on all secure servers”. Więc pamiętajcie, wszelkie zmiany w plikach .exe czy .dll zostaną zauważone.

received_999069966849806Niestety, pojawia się kolejny problem, którym jest Steam Sale, gdzie można zakupić Counter-Strike’a praktycznie za grosze, więc w takich okresach populacja oszustów zwiększa się. Właściciele prywatnych serwerów również próbują się zabezpieczyć przed takimi osobami na własną rękę, instalując różne pluginy z paczkami osób zbanowanych nie tylko przez VAC. Kolejnym dosyć popularnym zabezpieczeniem był tzw. PunkBuster, który działał na podobnej zasadzie, mógł zostać skonfigurowany na przykład tylko na wyrzucenie gracza z serwera. Jednak jedną z najciekawszych kar wcale nie był ban. W grze MMORPG Metin 2 oszuści byli zsyłani na serwer, na którym grali tylko krętacze. Z serwera nie można się było wydostać. Niech poczują, co to znaczy być rolowanym na każdym kroku.

Oszustwa są dużym problemem dzisiejszych rozgrywek gier komputerowych, począwszy od Counter Strike’a przez StarCrafta na League of Legends skończywszy. Jednakże powinniśmy przeciwdziałać takim zachowaniom, ponieważ niekontrolowane przeistoczą się niczym wirus zombie na cały świat postępem geometrycznym. Dzięki nam, zwykłym graczom, możemy powoli, acz skutecznie przeciwdziałać temu zjawisku, zgłaszając oszustwa i osoby, które ich używają. Oszuści po pewnym czasie zostaną zbanowani, a używanie wyżej wymienionych aplikacji stanie się bezcelowe z uwagi na to, że bana będzie można dostać bardzo szybko.

This is Menos
Signing off

One comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *